Szkoleniowiec Realu Madryt, Carlo Ancelotti jest człowiekiem ustalonych wzorców i nawyków i od momentu, kiedy półtora roku temu rozpoczął pracę w klubie, działa według ściśle ustalonych schematów.

Zazwyczaj, kiedy zespół grał mecz wyjazdowy, drużyna opuszczała Madryt w dniu spotkania. Wyjątki stanowiły mecze rozgrywane we wczesnych godzinach i spotkania Ligi Mistrzów, na które to Real zgodnie z wymogami UEFA wyruszał w przeddzień meczu.

Szlagierowe i niezwykle istotne dla układu tabeli spotkanie z Barceloną sprawiło, że szkoleniowiec Królewskich postanowił nieco odejść od swoich przyzwyczajeń. Oznacza to, że drużyna uda się do Barcelony już w sobotni wieczór i będzie odpoczywać w hotelu. Zespół spędzi zatem więcej niż w Barcelonie, co dobitnie podkreśla rangę niedzielnego spotkania.