Wydawało się, że wraz z transferem Radamela Falcao do Manchesteru United, ostatecznie upadł temat transferu Kolumbijczyka do Realu Madryt. Wszystko wskazywało także, że napastnik wreszcie znalazł klub, w którym spędzi najlepsze lata swojej kariery. Pierwsze miesiące 28-latka w Anglii nie były jednak łatwe i pojawiły się pogłosy, że trener Czerwonych Diabłów, Louis van Gaal może próbować pozbyć się go w letnim okienku transferowym.

Podczas minionego, letniego okienka transferowego, Falcao do samego końca zwlekał z podjęciem decyzji o transferze do Manchesteru United. Celem napastnika był Real Madryt, jednak Królewscy nie złożyli wówczas odpowiedniej oferty. W związku z czym Falcao zdecydował się na opuszczenie Monaco i transfer do United, mimo że klub z Old Trafford nie zakwalifikował się do rozgrywek Ligi Mistrzów. Kolumbijczyk trafił do Manchesteru na zasadzie wypożyczenia z opcją pierwokupu za 58 milionów euro i wydawało się, że Anglicy prawie na pewno skorzystają z tej okazji. Teraz jednak pojawiają się pewne wątpliwości.

250 minut spędzonych na boisku w ciągu pięciu spotkań i zaledwie jedno trafienie są wynikiem zdecydowanie poniżej oczekiwań trenera van Gaala. Jak donosi brytyjska gazeta Daily Express, Manchester zaczyna mieć wątpliwości nad zasadnością przeprowadzania aż tak drogiego transferu w obliczu obecnej dyspozycji popularnego El Tigre.

Według mediów wątpliwości United z miejsca stały się zachętą dla Realu. Pozostaje jednak pytanie, czy w obliczu bardzo dobrej dyspozycji Benzemy i Chicharito, sensowne sprowadzenie jest aż tak drogiego zawodnika.