Sergio Ramos przeżywa aktualnie swój najlepszy okres od czasu transferu do Realu Madryt. Reprezentant Hiszpanii był kluczowym zawodnikiem Królewskich w finale Ligi Mistrzów oraz Klubowych Mistrzostw Świata. Tuż przed wyjazdem na krótki odpoczynek, obrońca udzielił wywiadu dla dziennika Marca.

Marca: To prawda, że w meczu finałowym grałeś z kontuzją?

Sergio Ramos: – Badania wykazały, że miałem naderwanie mięśnia drugiego stopnia i wiele ryzykowałem w tym spotkaniu, ale na szczęście wszystko skończyło się dobrze. Warto było grać dla tego tytułu. Nie mogło zabraknąć mnie w tym spotkaniu. Cieszę się z gry moich kolegów i tego, że wspólnie sięgnęliśmy po nowe dla nas trofeum.

Jesteście w stanie poprawić Wasze osiągnięcia z tego roku w kolejnym, 2015?

– Oczywiście. Jesteśmy Realem Madryt i nigdy nie możemy być zadowoleni. To bardzo miłe, kiedy odnosimy kolejne zwycięstwa i utrzymujemy prowadzenie, dlatego musimy to kontynuować. Nie możemy sobie pozwolić, aby zrezygnować z jakiegokolwiek tytułu i musimy spróbować wygrać ligę i Ligę Mistrzów. W 2014 roku wygraliśmy cztery tytuły, ale nie pogodzić się, że zabrakowało nam zwycięstwa w lidze i Superpucharze Hiszpanii. Byliśmy blisko wygranej tego wszystkiego i chcemy spróbować zrobić to w 2015 roku.

Co możesz powiedzieć o trenerze Carlo Ancelottim?

– To wyjątkowy szkoleniowiec, który wykonuje świetną robotę i odzyskał radość w szatni. Trener był kiedyś zawodnikiem i to jest klucz do znalezienia wspólnego języka z zawodnikami. To dobry trener i fantastyczny człowiek.