Szkoleniowiec Realu Madryt, Carlo Ancelotti już na konferencji prasowej po meczu z Levante oświadczył, że w starciu z Barceloną najprawdopodobniej zdecyduje się postawić na standardowe ustawienie 4-3-3.

Włoski szkoleniowiec od czasu objęcia posady w Madrycie zdecydował się na grę takim ustawieniem i wydaje się mało prawdopodobne, aby zdecydował się na rewolucję przed meczem z Katalończykami.

Sytuacja kadrowa Realu wygląda coraz lepiej, dlatego Włoch może zdecydować się na swoje firmowe ustawienie. Na dzień dzisiejszy z kontuzją zmaga się jedynie James Rodriguez, jednak jego miejsce na placu gry powinien zająć uniwersalny Isco. Oznacza to, że Królewscy rozpoczęliby mecz z Barceloną w składzie Casillas; Carvajal, Pepe, Ramos, Marcelo; Kroos, Modric , Isco; Bale, Benzema i Cristiano Ronaldo.

Ideą takiego ustawienia jest fakt, że można je bardzo łatwo modyfikować. Real atakuje formacją 4-3-3, a w grze defensywnej przechodzi do formacji 4-4-2. Kluczową rolę odgrywa wówczas Gareth Bale, który w razie potrzeby jest trzecim atakującym lub ósmym broniącym.

Uniwersalność ta może mieć decydujące znaczenie w starciu na Camp Nou.