Keylor Navas udzieli wywiadu dla Cadena SER. Oto jego część:

Keylor Navas na temat pierwszego sezonu w Realu Madryt, kiedy był w cieniu Casillasa:

– To było trudne, ponieważ większość piłkarzy chce grać, jest to najlepsza część twojej pracy. Trzeba jednak się skupić na pozytywnych rzeczach podczas ciężkich chwil. Należy nadal pracować, a twój czas przyjdzie. 

Keylor Navas o relacjach z Casillasem:

– Były normalne, takie jak u bramkarzy. 

Keylor Navas na temat afery związanej z transferem De Gei:

– Nie czytam za wiele tego, co piszą w gazetach, ale zawsze usłyszysz coś. Zawsze wierzyłem w swoje umiejętności i gdy myślałem o tym, czy coś podobnego się wydarzy, byłem gotowy do walki o swoje miejsce z kimkolwiek z drużyny. Jednak takie wiadomości nie sprawiają ci radości. 

Keylor Navas o ostatnim dniu okienka transferowego:

– Klub zadzwonił do nas około 17:00 i powiedział, że sytuacja uległa zmianie. W tamtym momencie, w późnych godzinach popołudniowych, zrozumieliśmy, co może się wydarzyć. Po powrocie z Valencii, odwiozłem córki do domu. Jesteśmy rodziną i przysięgam, że nikomu z nas nie zależało na pieniądzach. Byłem w kontakcie z moim agentem i powiedział mi, że nie jest dobrze. 

– O 17 jeszcze nigdzie nie odchodziłem. Później zrozumiałem, w jakim kierunku idą sprawy i powiedziałem żonie, że wszystko jest w rękach Boga i to on zdecyduje o tym, co się stanie. 

– Czy byłem zadowolony z pomysłu transferu do Manchesteru United? Nie chciałem odejść z Realu. Podpisanie kontraktu z Realem Madryt było moim marzeniem i nie chciałem odejść. 

Keylor Navas o nocy z 31 sierpnia na 1 września:

– Po tym wszystkim, co się stało, poszedłem do sypialni. Zacząłem myśleć o tym wszystkim  i dopiero wtedy to do mnie dotarło. Wtedy zacząłem wyciągać wnioski. Mam nadzieję, że nigdy nie będę musiał przechodzić po raz kolejny przez coś takiego.