Niemożliwe – to słowo nie istnieje w słowniku Cristiano Ronaldo. Dzięki trafieniu w ostatnim meczu ligowym Realu Madryt przeciwko Rayo Vallecano, Portugalczyk po raz kolejny zapisał się w kartach historii klubu z Estadio Santiago Bernabeu.

Od 81 lat żaden zawodnik Królewskich nie wpisał się na listę strzelców w pierwszych sześciu spotkaniach sezonu na własnym stadionie. Po raz ostatni udało się to Luisowi Regueiro w 1933 roku. Teraz udało się to Ronaldo.

Ronaldo został niedawno najszybszym strzelcem 15 bramek w historii rozgrywek Primera Division i wydaje się, że jeżeli utrzyma taki poziom do końca sezonu, to nie ma dla niego rekordów nie do pobicia.