Jese Rodriguez był jednym z bohaterów wczorajszego spotkania Realu Madryt w Pucharze Króla z Cornellą. Hiszpański napastnik powrócił do składu Los Blancos po ośmiomiesięcznej kontuzji kolana i zdobył piątego gola dla Królewskich w tym spotkaniu. Po meczu 21-latek nie krył radości z powodu swojego powrotu.

– Jestem bardzo szczęśliwy z powrotu, a zwłaszcza z mojego gola. Mam za sobą wiele trudnych miesięcy, ale wszyscy mnie wspierali: kibice, prezes, trener i moi koledzy z drużyny. Poczułem, że mnie kochają, a ja kocham ich – powiedział Jese.

– Cierpiałem, kiedy przez wiele miesięcy byłem z dala od boiska. Ciężko pracowałem w tym czasie nad swoimi warunkami fizycznymi. Brakowało mi bycia w zespole, gry i bramek. Gola w meczu z Cornellą dedykuję fanom, którzy mnie wspierali, ale także lekarzom i fizjoterapeutom.

– Jestem bardzo wdzięczny całej drużynie. Jesteśmy rodziną. Wszystkie są fantastycznymi ludźmi i wspierają mnie. Ten mecz był być może być bardziej wyjątkowy dla mnie niż debiut.