Dokładnie rok temu, napastnik Realu Madryt, Jese Rodriguez zaliczył swoje najgorsze doświadczenie w dotychczasowej karierze piłkarskiej.

Przypadkowy faul obrońcy Schalke 04, Seada Kolasinacia sprawił, że Hiszpan musiał pauzować przez osiem miesięcy. Jese doznał zerwania więzadła krzyżowego przedniego w prawym kolanie, a jego kariera stanęła w martwym punkcie.

Do czasu doznania urazu, Jese był jednym z najlepszych graczy Realu Madryt w tamtym okresie. Jego dobra gra w styczniowych meczach przyczyniła się do awansu Królewskich do finału Copa del Rey i zdobycia wielu ważnych punktów w lidze. Jese był doskonałym zmiennikiem Bale’a, który opuścił kilka gier w styczniu oraz Cristiano Ronaldo, który w wyniku czerwonej kartki otrzymanej w meczu na San Mames w Bilbao musiał pauzować przez trzy kolejki.

Hiszpan potrafił wziąć na siebie ciężar gry i zachować zimną krew w decydujących momentach, za co pokochało go Bernabeu. Jese wpisywał się na listę strzelców w wielu kluczowych meczach Realu, co uczyniło go nawet jednym z kandydatów na wyjazd na Mistrzostwa Świata z kadrą Hiszpanii.

Faul Kolasinacia okazał się prawdziwym egzaminem dojrzałości dla utalentowanego zawodnika. Dzięki ciężkiej pracy, determinacji i chęci w szybkim czasie udało mu się powrócić do zdrowia. Teraz Jese stara się udowodnić swoją dobrą formę trenerowi Ancelottiemu.