We wtorkowy wieczór, Real Madryt rozpocznie swoją przygodę z Klubowymi Mistrzostwami Świata i zmierzy się z meksykańskim Cruz Azul.

Były bramkarz zespołu z Estadio Santiago Bernabeu, Jerzy Dudek w rozmowie z portalem RealSerwis.com wypowiedział się między innymi na temat rywalizacji z Meksykanami, losowaniu 1/8 finału Ligi Mistrzów, czy wyborach najlepszego piłkarza świata w 2014 roku.

RealSerwis: Jurek, we wtorek o godzinie 20:30 Real zmierzy się z Cruz Azul w półfinale Klubowych Mistrzostw Świata, jakie są Twoje prognozy na to spotkanie?

Jerzy Dudek: – Z doświadczenia wiem, że w takich sytuacjach, duże znaczenie mają warunki, w których rozgrywane jest spotkanie. Pamiętam chociażby, kiedy lecieliśmy z Realem do Tokio i mieliśmy z tym trochę problemów. Teraz Królewscy nie powinni mieć żadnych kłopotów z aklimatyzacją, ponieważ odległość do Marrakeszu jest o wiele mniejsza. Jedyne co może zagrozić podopiecznym Ancelottiego, to fakt, że tak naprawdę nie wiadomo, czego mogą spodziewać się po przeciwniku. Cruz Azul jest wielką niewiadomą – zarówno jego forma, jak i styl gry. Oczywiście Real jest zdecydowanym faworytem i jeżeli zagra najsilniejszym składem i z odpowiednią determinacją, to nie powinien mieć większych problemów. Przynajmniej taką mam nadzieję, a fakt że chłopakom brakuje tego trofeum w klubowej gablocie na pewno nie jest bez znaczenia. Tak jak powiedziałem wcześniej Real musi być jednak bardzo ostrożny.

Wczoraj byłeś świadkiem losowania 1/8 finału Ligi Mistrzów, w którym Real po raz kolejny podejmie Schalke. Niemcy mogą zaskoczyć czymś Królewskich, czy raczej nastawiasz się na spacerek Los Blancos?

– Tak się składa, że akurat siedziałem bardzo blisko działaczy z Gelsenkirchen i widziałem wypieki na ich twarzy. Schalke doskonale pamięta ostatnią konfrontację z Realem i dobrze wiemy jak to się skończyło. Real jest faworytem i nie ma co do tego żadnych wątpliwości, ale to jest Liga Mistrzów i zawsze trzeba grać na maksimum swoich możliwości. Jestem pewny, że Królewscy potraktują ten mecz niezwykle poważnie i nie będą zastanawiać się ile goli strzeli Cristiano Ronaldo, ile Benzema, a ile Bale.

Królewscy są Twoim zdaniem faworytem do wygranej Ligi Mistrzów?

– Myślę, że ogólnie rzecz biorąc Real powinien bez problemu dotrzeć do finału. Wiadomo, że w tej rundzie Królewscy byli w miarę bezpieczni, jeżeli chodzi o dobór przeciwnika, ale w następnych rundach mogą trafić na takich rywali jak Bayern czy Barcelona. Uważam jednak, że będąc w takiej dyspozycji, piłkarze z Madrytu spokojnie poradziliby sobie z tymi zespołami.

Real może pochwalić się serią 20 wygranych z rzędów, a dookoła słychać głosy, że aktualny zespół Królewskich jest najsilniejszym w historii. Zgadzasz się z tym?

– Pamiętam, kiedy Real przyjechał do Warszawy na towarzyskie spotkanie z Fiorentiną. Spotkałem się wówczas chłopakami w hotelu i na przedmeczowej odprawie porozmawiałem trochę z Ikerem Casillesem. Wcześniej miałem okazję zamienić parę słów z trenerem Ancelottim i powiedziałem mu, że ma najlepszy zespół w historii. Opowiedziałem o tym Casillasowi i przyznał mi rację, że pod względem piłkarskim jest to najlepszy zespół. Być może zespół z czasów Galacticos był bardziej medialny i zapoczątkował coś naprawdę wyjątkowego, ale jeżeli sam Iker dochodzi do takich wniosków, to trzeba brać to na poważnie. Obecny zespół jest naprawdę bardzo silny i jeżeli obroni w tym roku Ligę Mistrzów, to myślę, że wtedy jak najbardziej będzie to najsilniejszy zespół w historii Realu Madryt.

Kilka lat temu mieliśmy dominację Barcelony w Hiszpanii, jak i w całej Europie. Wydawało się, że została ona przerwana na rzecz Bayernu Monachium, ale zza pleców Monachijczyków wyrósł Bayern Monachium. Myślisz, że Real może dominować w Europie i Hiszpanii w najbliższych latach?

– Myślę, że jak najbardziej jest to możliwe. Oczywiście Barcelona będzie pracować nad tym, aby odbudować swoją pozycję, ale jest aktualnie na początku tej drogi. Mają fantastycznych zawodników, ale to nie jest jeszcze ten zespół, jak za czasów Pepa Guardioli. Oczywiście rośnie Realowi bardzo poważny konkurent w postaci Bayernu Monachium. Podczas losowania 1/8 finału Ligi Mistrzów miałem okazję spotkać się z kilkoma osobami ze środowiska Bundesligi i dowiedziałem się, że Bawarczycy z kolejki na kolejkę są coraz lepsi. Jednym zagrożeniem dla nich jest aktualnie fakt, że mogą wygrać ligę już w marcu, co może nieco wpłynąć na poziom motywacji. Jedno jest pewne, Bayern to obecnie największy konkurent Realu w Europie.

Złota Piłka 2014 dla Crisitano Ronaldo, potwierdzasz?

– Potwierdzam. Doskonale pamiętam początki, kiedy Cristiano przyjechał do Madrytu i miałem okazję go wtedy obserwować. Sposób jego gry, zachowanie sprawiło, że ja sam stałem się jego fanem. Jest wielkim profesjonalistą, któremu czasami brakowało wyników drużynowych. Nie odnosi sukcesów z reprezentacją Portugalii, ale teraz przemawiają za nim trofea, które zdobywa z Realem Madryt. Messi nie jest tak dobry jak w poprzednich latach, a Neuer? Cóż jest on tylko bramkarzem, jak pokazuje historia bramkarze mają niewielkie szansę.

Dziękuje za rozmowę.

– Również dziękuje. Pozdrawiam wszystkich fanów Realu Madryt i życzę Wesołych Świąt.

Rozmawiał: Krzysztof Przepióra