Pomocnik Realu Madryt, Isco Alarcon tuż po zakończeniu meczu z Niemcami wziął udział w konferencji prasowej. Hiszpan omówił podczas w niej swoją obecną sytuację w Realu Madryt i odniósł się do sytuacji ze swoich początków na Bernabeu, kiedy to podczas oficjalnej prezentacji w ekipie Królewskich odmówił pocałowania klubowego herbu. 22-latek stwierdził wówczas, że jest nowym zawodnikiem w klubie i najpierw na boisku musi zapracować na prawo całowania herbu.

Isco odmawia całowania herbu, wyręcza go brat!

– Myślę, że jest to odpowiedni czas i mogę pocałować herb klubu. Może nie po każdej bramce, ale po ważnym golu jak najbardziej mogę to zrobić – wyznał zawodnik zapytany, czy kiedy nastąpi moment, gdy będzie mógł pocałować herb Realu.

Isco miał niezwykle trudne początki w Realu Madryt. Hiszpan miał problem z wywalczeniem miejsca w podstawowym składzie i jak sam wyznaje kluczem do sukcesu nie jest tylko i wyłącznie talent, ale zrozumienie oczekiwań trenerów i zespołu względem zawodnika.

– Od kiedy przyjechałem na Bernabeu, czułem ogromne wsparcie ze wszystkich stron. Kibice uwielbiali mnie, a ja czułem ich miłość. Aby grać w Realu Madryt nie wystarczy jednak tylko talent i umiejętności. Zrozumiałem to i musiałem zmienić swoją postawę, musiałem dostosować się do oczekiwań względem mojej osoby – zdradził Isco.

Isco zdradził też, że kluczem do sukcesu jest ciężka praca i niezałamywanie się, w momencie, kiedy coś idzie nie po naszej myśli.

– Jednego dnia otrzymuje się pochwały, drugiego można spotkać się z krytyką. Najważniejsze to wyciągnąć z tego pozytywne wnioski. Były momenty zwątpienia, kiedy nie grałem zbyt wiele, ale poniosłem głowę i walczyłem, ponieważ nie miałem nic do stracenia. Wsparcie najbliższych jest najważniejsze w momencie, kiedy jest się w trudnym położeniu.