Szkoleniowiec Malagi, Javi Gracia nie krył zadowolenia z postawy swojego zespołu w sobotnim meczu z Malagą. Klub z Andaluzji przegrał z Królewskimi 1:2, ale był dla nich bardzo wymagającym rywalem.

– Real nie rozgrywał chyba najlepszego meczu w ataku, ponieważ ich średnia bramek w każdym meczu jest bardzo wysoka, a w spotkaniu z nami zdobyli ich mniej niż zazwyczaj. Oznacza to, że my także pokazaliśmy się z dobrej strony, a Kameni kilka razy wybawił nas z opresji – powiedział Gracia na pomeczowej konferencji.

– Nie przejmujemy się porażką, chociaż jesteśmy trochę rozczarowani patrząc na przebieg meczu. Mamy jednak satysfakcję, że wciąż byliśmy w grze i zagrażaliśmy ich bramce. Grając z taką drużyną jak Real Madryt trzeba być jednak bardzo ostrożnym w przeciwnym razie płaci się za błędy.

– Uważam, że przy pierwszej bramce był faul, ponieważ Benzema popchnął Weligtona, przez co mógł zdobyć bramkę. Od tego momentu rozpoczął się jakby inny mecz, ale nie można powiedzieć, że sędzia miał decydujący wpływ na wynik.