Szkoleniowiec Schalke 04 Gelsenkirchen, Roberto Di Matteo był zadowolony z gry swojej drużyny w wygranym 4:3 meczu z Realem Madryt. Włoch zdradził na pomeczowej konferencji, że po cichu liczył, że jego drużynie uda się awansować do kolejnej rundy.

– Zagraliśmy świetny mecz, ale po cichu marzyliśmy o awansie do kolejnej rundy. Zdobyliśmy cztery gole z Realem Madryt, ale niestety to nie wystarczyło. Jesteśmy szczęśliwi, ale także smutni. Mieliśmy trochę pecha, że trafiliśmy w słupek, w obu grach – powiedział Di Matteo.

– Cristiano Ronaldo był zupełne innym piłkarzem w pierwszym meczu i dzisiaj wieczorem. Dokonaliśmy rzeczy trudnych do zrealizowania w Madrycie. Atmosfera nie była dziś łatwa dla Realu. 

Di Matteo odniósł się też do postawy Realu w tym meczu, stając w obronie Carlo Ancelottiego.

– Uważam, że Ancelotti jest nadal trenerem najwyższej, światowej klasy. Nie pozwoliliśmy Realowi na dyktowanie gry, a oni nie cuzli się dobrze grając po presją. Real Madryt ma bardzo dobrego trenera i wie doskonale, jakie cele ma do zrealizowania.

– Nasz zespół jest młody, ale dał z siebie wszystko dziś w nocy i czuje się z tym dobrze. Strzeliliśmy cztery gole i graliśmy odważnie. Kiedy Real Madryt gra, każdy oczekuje od niego zwycięstwa. Presja w Madrycie jest ogromna, a kibice mają prawo do przedstawiania swojej opinii.