Niedzielna wygrana z Granadą (9:1 – przyp. red.) uplasowała się na czwartym miejscu w klasyfikacji największych wygranych w historii Realu Madryt. Dla drużyny z Grenady była to natomiast największa przegrana w historii występów na najwyższym szczeblu rozgrywek. Nigdy Andaluzyjczycy nie przegrali różnicą 6 bramek i nie dali sobie wpakować więcej niż 8 goli. 

Najwyższe zwycięstwo Królewscy odnieśli w lutym 1960 roku, kiedy to ograli Elche aż 11:2. Podobnie jak Cristiano w niedzielę, José García Castro wpisał się na listę strzelców pięciokrotnie, a Ferenc Puskás dołożył do tego hattricka. Rok wcześniej Blancos podejmowali UD Las Palmas. Kanaryjczycy stracili wówczas 10 bramek, a udało im się zdobyć zaledwie 1.  Puskás oraz Alfredo Di Stéfano strzelili po 3 bramki. Trzecim zespołem, który był ofiarą bardzo skutecznej ofensywy Realu Madryt był duński Boldklubben. Do spotkania tych dwóch ekip doszło w 1/16 finału Pucharu Europy. Piłkarze z Madrytu pokonali w rewanżu Duńczyków 9:0, wówczas Di Stefano pokonał bramkarza trzykrotnie. 

Wynik 9:1 Blancos osiągnęli wcześniej trzy razy. Losy Granady podzieliły takie drużyny jak: CD Castellón w listopadzie 1941 roku, Real Sociedad w sierpniu 1967 oraz austriacki FC Swarovski Tirol w drugim meczu 1/16 finału Pucharu Króla, który został rozegrany w październiku 1990 roku.

Wszystkie wymienione zwycięstwa miały miejsce na Bernabeu.