Kapitan Realu Madryt, Iker Casillas był wyraźnie dotknięty słabą grą Królewskich w starciu Schalke i porażką na Estadio Santiago Bernabeu 3:4. Po zakończeniu meczu Hiszpan nie szukał żadnych usprawiedliwień stwierdzając, że zawodnicy ponoszą pełną odpowiedzialność za taki obraz gry.

– Zagraliśmy tak, jak ludzie widzieli to na stadionie i w telewizji i nie zamierzamy się usprawiedliwiać. Sami jesteśmy sobie winni i odpowiadamy za taki obraz gry. Musimy powiedzieć sobie szczerze, że nasza gra nie jest taka, jaka była chociażby sześć miesięcy temu – powiedział zasmucony Casillas.

Bramkarz Realu odniósł się też do reakcji fanów po meczu.

– Każdy może wyrazić swoją opinię na temat gry, ale ten zespół miał do niedawna rekord zwycięstw z rzędu. Rozumiemy dyskomfort fanów i jesteśmy winni, że znajdujemy się w takim, a nie innym miejscu. Często zdarza się, że, głowa jest silniejsza niż dyspozycja fizyczna, ale jeśli złamiemy ten schemat, możemy być silniejsi niż kiedykolwiek.

– Fani są obiektywni i wiedzą, kiedy zasługujemy na oklaski, a kiedy na gwizdy. Dziękuję, że są z nami. Jeżeli są osoby, które są niezadowolone z naszego stylu gry, to musimy dążyć do tego, aby go poprawić. Jeżeli traci się cztery gole na własnym stadionie, to należy przede wszystkim przeprosić fanów i podziękować im, że cierpieli razem z nami. W niedzielę chcemy wygrać, ale przede wszystkim po to, aby odzyskać więź z fanami.