Kilka godzin przed finałowym meczem Klubowych Mistrzostw Świata, bramkarz Realu Madryt, Iker Casillas udzielił wywiadu dla argentyńskiej prasy, w której wypowiedział się na temat sobotniego spotkania z San Lorenzo.

Real rozgrywa aktualnie jeden z najlepszych sezonów w historii klubu?

Iker Casillas: – Każdego roku zadawane jest mi to pytanie. Plusem tego zespołu jest to, że wie, w jakim miejscu się znajduje i jest świadomy wszystkiego co ma dookoła siebie. Powoli osiągamy swoje cele. Teraz nie myślimy ani o lidze, ani o pucharze, ani o Chmapions League, tylko o wygranej w Klubowych Mistrzostwach Świata. To jest nasz jedyny cel. Nie mam porównania, ponieważ w tym roku jest zdecydowanie lepiej niż we wcześniejszych latach, ale po prostu musimy zatrzymać się w teraźniejszości. W 2015 roku chcemy kontynuować to co rozpoczęliśmy w roku 2014 i wiemy jak to powinno wyglądać. Przyjdzie na to czas w styczniu, a teraz skupiamy się na finale.

Czy dobra gra defensywy dodaje Ci więcej pewności siebie?

– Dobra gra defensywy pomaga nie tylko mi osobiście, ale i całej drużynie. Sam staram się zawsze grać jak najlepiej bez względu na postawę defensywy. Zdaję sobie sprawę, że to właśnie z tego powodu wybierano mnie najlepszym bramkarzem na świecie. Zawsze bardzo szczegółowo analizuje swoją grę i nie spuściłem głowy w dół, kiedy bywało gorzej. Praca, spokój, stałość – tego oczekuję od siebie.

Jak aktualnie oceniasz swoją dyspozycję?

– Jestem w dobrej formie i podchodzę do każdego meczu z wielkim entuzjazmem. To jest dla mnie bardzo ważne, ponieważ były w tym roku gorsze momenty, jak chociażby Mistrzostwa Świata. Ale teraz jestem w punkcie zwrotnym i podchodzę do wszystkiego z wielkim entuzjazmem.

Jeśli zdobędziecie trofeum KMŚ, ciężko będzie zapomnieć ten rok.

– Wszystko zależy od nas. Zagramy tak jak zawsze, naszym stylem gry. Jeśli wygramy Klubowe Mistrzostwa Świata, zakończymy rok w fantastycznym stylu. Idziemy do przodu.