Sobotnie spotkanie z argentyńskim San Lorenzo w finale Klubowych Mistrzostw Świata, było niezwykle ważnym momentem dla bramkarza Królewskich, Ikera Casillasa.

Doświadczony kapitan Realu rozegrał bowiem swój 700 mecz w barwach Los Blancos. Kapitan Realu przeszedł tym samym do historii jeżeli chodzi o liczbę występów w koszulce Los Merengues i na liście wszech czasów zajmuje trzecie miejsce z Raulem i Sanchisem.

– To był dla mnie bardzo pozytywny roku, zarówno pod względem osobistym, jak i zawodowym. Cieszę się i jestem szczęśliwy, że rozegrałem swój 700 mecz dla Realu w tak ważnym dniu, kiedy sięgnęliśmy po Klubowe Mistrzostwo Świata – powiedział Casillas po zakończeniu spotkania z argentyńskim San Lorenzo.

– Nie można było zrobić niczego lepiej niż zrobiliśmy. To był bardzo dobry rok. Sezon kończy się w 2015 roku i ma to być niezapomniany czas dla nas, chociaż wiemy, że trudno będzie zrobić coś lepiej – dodał zmobilizowany bramkarz.

Casillas pogratulował także zdobytej bramki swojemu klubowemu koledze i partnerowi z reprezentacji Hiszpanii, Sergio Ramosowi.

– Cieszę się z bramki zdobytej przez Sergio. On jest ważnym graczem dla reprezentacji Hiszpanii i Realu Madryt.