Wielu krytyków oskarża Cristiano Ronaldo o bycie egoistą i zarzuca mu, że jest zawodnikiem, który myśli tylko i wyłącznie o swoich osobistych osiągnięciach. Jest to jednak tylko i wyłącznie wersja opinii publicznej, a najwięcej w tej kwestii do powiedzenia mają koledzy Portugalczyka z boiska. Jednym z nich jest bez wątpienia Karim Benzema.

Były zawodnik Lyonu jest bezapelacyjnie najlepszym partnerem Ronaldo w ataku Królewskich. Obaj przyszli do klubu w tym samym roku, świetnie rozumieją się na boisku. Chociaż Benzema najlepiej czuje się grając w środku, w meczu z Basel był odpowiedzialny za stworzenie decydującej akcji meczu, podając piłkę do świetnie ustanowionego Ronaldo. Po meczu 27-latek wyjaśnił, że taki stan rzeczy w żadnym stopniu nie jest narzucony przez Portugalczyka, ale ma naturalny charakter.

– Cristiano nie kazał mi podawać piłki, aby mógł pobić rekord. Szczerze mówiąc, nigdy mnie o nic nie prosił. Po prostu kiedy był w dobrej sytuacji, postanowiłem podać mu piłkę – wyznał Benzema.

Być może naturalność ta jest receptą sukcesu obu zawodników. Znają się bardzo dobrze i w pewien sposób zautomatyzowli swoje ruchy na boisku, więc nie muszą pomagać sobie nawzajem. Dobra współpraca obu piłkarzy nie tylko dała zespołowi cenne zwycięstwo w Szwajcarii, ale pomogło też Ronaldo zbliżyć się do Leo Messiego w klasyfikacji najlepszych strzelców w historii Ligi Mistrzów.