Były napastnik Barcelony, Sonny Anderson przeprowadził wywiad z Karimem Benzemą dla Bein Sport. Dotyczył on m.in. takich tematów jak: Życie w Madrycie, marzenia o zdobyciu Złotej Piłki, reprezentacja Francji. 

AS: Co Cię najbardziej zaskoczyło w Realu?

Karim Benzema: – Byłem bardzo szczęśliwy z transferu do Realu Madryt, ale byłem też trochę zagubiony po przybyciu do tego miasta. Jestem bardzo związany z moją rodziną i lubię, gdy jest wiele ludzi wokół mnie, jak na przykład w Lyonie. Przeszedłem do największego klubu na świecie, byłem sam i trochę zagubiony. Dołączyłem do zespołu składającego się z wielu gwiazd i musiałem jeszcze ciężej pracować. 

Nie uważałeś wtedy, że jesteś gwiazdą? 

– Prawdę mówiąc, nie. Miałem zaledwie 21 lat i myślałem tylko o grze. Byłem szczęśliwy, że przeszedłem do Realu, ale było bardzo trudno. 

Co było najcięższe?

– Zmiana zespołu po raz pierwszy w życiu, to było najtrudniejsze. Ponadto trudna była praca fizyczna podczas i po treningu. W Lyonie nie pracowaliśmy nad tym aż tak bardzo. Tutaj jest w ogóle inny poziom i presja ze względu na markę klubu. To było dla mnie trudne. 

Jak sobie radziłeś z krytyką Mourinho? 

– Rozmawialiśmy ze sobą i wiedziałem, czego ode mnie wymaga i co o mnie sądzi. Mówił tak o mnie w mediach, żeby mnie zmotywować. To, co robił działa na niektórych piłkarzy, a na niektórych nie. Oszalałem, gdy usłyszałem, co Mourinho o mnie mówił, ale dawałem z siebie wszystko na treningach. 

Wygląda na to, że ludzie myślą, że nie pracujesz…

– Trzeba spędzić tutaj tydzień, by zauważyć to, co robię. Pierwszy przyjeżdżam na trening i ostatni wyjeżdżam. Pracuję po treningu, w domu z maszyną, aby wzmocnić mięśnie i siłę. Nie pomoże mi to w zdobywaniu większej ilości bramek, ale ważna jest siła fizyczna. Kończę trening z kolegami z drużyny, jadę do domu i znów trenuje. To pomaga mi się poprawić. 

Według mnie, ludzie są zawsze trochę niesprawiedliwi wobec Ciebie. Zawsze czułeś się tak oceniany?

– To prawda. Odkąd przybyłem do Realu, nie mogę zmarnować podania. Na początku było to dla mnie trudne, ale z doświadczeniem można się do tego przyzwyczaić. To bardziej wpływa na moją rodzinę, to oni są moimi największym fanami. Oni wszystko czytają i oglądają. Ja nie potrzebuję mediów do tego, by dowiedzieć się, czy zagrałem dobrze czy nie. Są ludzie, którzy wyrażają swoją opinię, a nie mają pojęcia o piłce nożnej, ponieważ nigdy w nią nie grali. Jest to jednak część życia piłkarza. Krytyka jest normalna. Byłem krytykowany i wygwizdywany we Francji i tutaj także. Od tego nie boli mnie głowa. W Madrycie musisz grać na najwyższym poziomie. 

Czujesz się napastnikiem kompletnym? 

– Osobiście staram się takim być. Patrzę na wielkich napastników, przede wszystkich tych z przeszłości i następnie pracuję. Na przykład pracuję nad moją grą tyłem do bramki z użyciem manekinów czy kolegów z drużyny, aby być bardziej kompletnym. Uważam się za napastnika, który lubi grać. Dostosowuje się do przeciwnika i jeśli muszę grać tyłem do bramki, to gram. Jeżeli muszę grać na wolnej przestrzeni, to tez to robię.

Jakie masz relację z Cristiano?

– Dogadujemy się bardzo dobrze zarówno na boisku, jak i poza nim. Mam szczęście, że mogę codziennie trenować z nim. Jeśli byłbym jakimś zwykłym grajkiem, to nie mówiłby Cristiano przed kamerami, że jestem jednym z najlepszych napastników na świecie. Nie muszę słuchać z innych miejsc, że jestem dobrym piłkarzem. Znam swoją wartość i ciężko pracuję. To jest mój szósty sezon w Madrycie i gdybym był przeciętnym graczem, to Fiorenitno nie kochałby mnie jak syna. Ciężko pracuję, kocham piłkę nożną i jestem szczęśliwy. 

El Clasico nadchodzi. Co oznacza to spotkanie? 

To największy mecz na świecie i to prawda, że często strzelam Barcelonie. Dla zawodnika Realu Madryt i dla innych piłkarzy jest to wyjątkowe spotkanie. Poziom techniczny jest niesamowity. Wszyscy piłkarze są przygotowani w tym aspekcie na 100% i dlatego jest mało strat, wszystko dzieje się bardzo szybko. 

Jesteś w stanie zdobyć Złotą Piłkę? 

– To mój cel. Wszyscy piłkarze o tym marzą. To coś, o czym myślę. Wcześniej o tym dużo nie myślałem, bo nie byłem na najwyższym poziomie. 

Czego potrzebujesz, by wygrać tę nagrodę?

– Trzeba zdobyć Mistrzostwo Świata lub strzelić 80 goli w sezonie (śmiech). Przede wszystkim trzeba zdobyć ważne bramki.