Notice: Undefined offset: 8192 in /home/losblanc/www/system/_header.inc.php on line 24
LosBlancos.pl - Real Madryt online » Aktualności
FB
 
Login: Hasło:
Załóż nowe konto
Odzyskiwanie hasła
Grzegorz Woźniak | środa [19.02.2014, 20:30]
A A A

Legendy Realu - Guti

Czas na sylwetkę kolejnej legendy futbolu, która dla mnie osobiście zawsze będzie symbolem piłkarza, który mógł osiągnąć zdecydowanie więcej. Jose Maria Gutierrez Hernandez, czyli Guti to w pewnym sensie kolejna po Fernando Morientesie ofiara ery „Los Galacticos”, ale przede wszystkim ofiara własnego charakteru.

Piłkarz, który miewał przebłyski geniuszu, ale potrafił również buntować się przeciwko trenerowi, czy wyładowywać swoją złość ciskając kapitańską opaską. To o nim w 2000 roku ówczesny dyrektor sportowy „Królewskich” Pirri powiedział, że: „jest niegodny by być piłkarzem Realu”. Na szczęście dla Gutiego w tym samym czasie zmieniły się klubowe władze, a piłkarzowi został zaoferowany nowy 4-letni kontrakt.

Guti w Realu pojawił się już jako 9-letni chłopiec obdarzony wielkim talentem. Stopniowo piął się po szczeblach klubowej akademii, by w 1996 roku zadebiutować w pierwszej drużynie pod wodzą Jorge Valdano. Gdy trenerem w Realu został Fabio Capello, piłkarz często wyrażał publicznie swoje niezadowolenie z zamiłowania Włocha do katorżniczych treningów. Szkoleniowiec wymagał od młodych zawodników szczególnego zaangażowania podczas zajęć, z czym piłkarz miał problemy przez całą swoją karierę. Upust swojemu wybuchowemu charakterowi oraz buntowniczej naturze dawał nie tylko na boisku, ale także w kłótniach z trenerami. Słynne jest zajście, kiedy to niezadowolony z decyzji szkoleniowca Johna Toshacka zwyzywał go po meczu, za co został karnie przesunięty do drugiej drużyny. Potrafił obrażać kibiców, a za kadencji Carlosa Queiroza cisnął o ziemię opaską kapitańską.



Mimo, że był piłkarzem o ofensywnym usposobieniu, to otrzymał w karierze wiele czerwonych kartek. W samym sezonie 1999/2000 miał ich na koncie aż cztery. Nie można powiedzieć o nim jednak, że był słabym piłkarzem. Samo to, że praktycznie całą karierę spędził w Realu Madryt (przez dwa ostatnie sezony jako czynny piłkarz był zawodnikiem tureckiego Besiktasu Stambuł) mówi samo za siebie. Przez większość czasu był jokerem w talii kolejnych szkoleniowców „Los Blancos”, jednak bywały też okresy kiedy miał stałe miejsce w wyjściowej jedenastce. Było tak za kadencji Bernda Schustera w sezonie 2007/2008, kiedy to zakończył rozgrywki z 14 asystami na koncie. Przez 15 lat rozegrał dla „Królewskich” prawie 500 spotkań, zdobywając w nich ponad 70 bramek. Obok Raula, Casillasa oraz Fernando Hierro był jedynym wychowankiem, który potrafił przez dłuższy okres czasu utrzymać się w kadrze Realu, realizującego projekt „Los Galacticos”.

Guti to także piłkarz niespełniony w reprezentacji. Rozegrał w niej w latach 1999-2005 zaledwie 13 spotkań i zdobył 3 bramki. Co prawda z drużynami młodzieżowymi dwukrotnie sięgał z mistrzostwo Europy, to z „dorosłą” reprezentacją nie było mu dane nigdy wziąć udziału w zdanym wielkim turnieju.




Nigdy nie ukrywał, że w jego życiu jest zarówno miejsce na piłkę, jak i zabawę. Często wciągały go całonocne imprezy, przez co nie przykładał się w 100% do treningów. Rozpadło się także po 10 latach jego małżeństwo z Aranchą de Benito, z którą ma dwójkę dzieci. Gdybać można, czy mając inne podejście do życia osiągnąłby więcej?




Często mówiono o tym, że Guti opuści Madryt z powodu kolejnego wielkiego transferu do klubu. Co prawda zawsze okazywało się, że były to jedynie plotki, jednak zmobilizowanego do walki o pierwszy skład piłkarza szybko dopadała frustracja i znów stawał tylko jokerem. Złościł się, ale nigdy tak naprawdę nie chciał opuszczać Madrytu. Mógł przecież tak jak Fernando Morientes spróbować swojego szczęścia gdzie indziej. Jemu jednak było dobrze, będąc rezerwowym w Realu. Nigdy nie wyszedł z cienia Raula, z którym przecież mógł budować historię „Królewskich”. Zdobył wiele pucharów wraz z madrycką drużyną, ale nigdy nie był prawdziwym ojcem tych sukcesów. Znamienne jest to, że może się szczycić 3 zwycięstwami w Lidze Mistrzów, nie występując w żadnym z meczów finałowych. Zarówno Guti, jak i my kibice możemy zastanawiać się czy pozostawanie w Realu za wszelką cenę było dobre dla rozwoju jego kariery…




Guti w Realu:
542 mecze i 77 goli (1995-2010)

Sukcesy:
Puchar Interkontynentalny x 2: 1998, 2002
Puchar Europy x 3: 1997/98, 1999/2000, 2001/02
Superpuchar Europy: 2002
Mistrzostwo Hiszpanii x 5: 1996/97, 2000/01, 2002/03, 2006/07, 2007/08
Superpuchar Hiszpanii x 4: 1997, 2001, 2003, 2008

Inne:
Beşiktaş Stambuł
Puchar Turcji: 2010/11

Młodzieżowa reprezentacja Hiszpanii:
Młodzieżowe Mistrzostwo Europy U-18: 1995
Młodzieżowe Mistrzostwo Europy U-21: 1998

26767 Rating: 3.4/6 (48 votes cast)


Źródło: FelietonyPilkarskie.blogspot.com | Autorzy: Grzegorz Woźniak
2788 wyświetleń | 5 komentarzy | Komentuj

Powrót na stronę główną

Dodaj komentarz

Podpis:
Zabezpieczenie antyspamowe. Aby kontynuować, wprowadź poprawną odpowiedź: Ile wynosi suma liczb 8 i 4?

Komentarze

Oglądasz: 1-60 z 5

20:00 [22.02.2014]
GrzegorzWoźniak
Momentami Guti był ważnym elementem zespołu, ale przez lata nie potrafił ustabilizować formy na odpowiednim poziomie i dlatego wracał na ławkę. Przez to pozostaje w pamięci jako wieloletni joker, a jednocześnie jeden z piłkarzy na zawsze utożsamianych z Realem.
19:09 [22.02.2014]
Guti jak prawdziwy Hiszpan cieszył się życiem. Ciekawe jaki poziom osiągnąłby, gdyby podchodził do swoich obowiązków tak jak np Raul...??
byłby ważniejszym elementem a nie "tylko" jokerem z ławki
14:36 [22.02.2014]
GrzegorzWoźniak
Guti jak prawdziwy Hiszpan cieszył się życiem. Ciekawe jaki poziom osiągnąłby, gdyby podchodził do swoich obowiązków tak jak np Raul...??
22:33 [21.02.2014]
Taka cisza pod artykułem dot. jednego z bardziej kontrowersyjnych graczy Realu w ostatnich latach. Czyżby wszyscy już o nim kompletnie zapomnieli? ;>
nie nie zapomnieli :D ale cóż by tu o nim napisać ? Szkoda,że życie nocne było tak ważne dla niego.Był mąkom z której mógł być o wiele lepszy chleb,ale cóż.Ja zapamiętam na zawsze Jego asystę do Karima w meczu z Deportivo
16:44 [21.02.2014]
Taka cisza pod artykułem dot. jednego z bardziej kontrowersyjnych graczy Realu w ostatnich latach. Czyżby wszyscy już o nim kompletnie zapomnieli? ;>

< Poprzednie 1 Następne >

Newsletter
Jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach w realmadryt.com.pl zapisz się do naszego newslettera.

Zapisz Wypisz
Co w prasie piszczy
Okładki madryckiej prasy!
MARCA/AS
Statystyki
Ilość użytkowników: 38756
Zalogowani online: 0
Gości online: 25
Istniejemy już: 6215 dni
Real Madryt Klub Dla kibica Primera Division Copa Del Rey Champions League Real Madryt B Serwis
Kadra
Stroje
Sztab szkoleniowy
Trenerzy
Herby
Historia klubu
Hymn
Kibice
Ciudad del Madrid
Prezydenci
Rekordy
Santiago Bernabéu
Struktura klubu
Transfery
Trofea
Piłkarz meczu
Piłkarz miesiąca
Typerka
Forum
Relacja live
Galeria Zdjęć
Archiwum
Autografy
Ciekawostki
Download
Felietony
Legendy Realu
Limeryki
Pamiętne mecze
Terminarz
Wyniki
Tabela
Trofeo Pichichi
Trofeo Zamora
Terminarz
Wyniki
Historia
Wyniki
Tabela
Strzelcy
Terminarz
Terminarz
Wyniki
Tabela
Kadra
Trener
Redakcja
Regulamin
Reklama
Współpraca
Wyróżnienia
Kanał RSS
© 2000-2017 by LosBlancos.pl. All rights reserved.