Notice: Undefined offset: 8192 in /home/losblanc/www/system/_header.inc.php on line 24
LosBlancos.pl - Real Madryt online » Krolewskie-mecze-FC-Barcelona-vs-Real-Madryt---23112002-VIDEO
FB
 
Login: Hasło:
Załóż nowe konto
Odzyskiwanie hasła
Marcus | czwartek [20.03.2014, 23:47]
A A A

Królewskie mecze: FC Barcelona vs. Real Madryt - 23.11.2002 [VIDEO]

„Świński Klasyk” z transferową intrygą Pereza w tle.

Gran Derbi to mecz, który elektryzuje cały piłkarski świat. Historia tych spotkań pisana przez kolejne sezony to coś o czym dyskutuje się latami, a hiszpańscy dziadkowie opowiadają swoim wnukom. Takie opowieści dotyczą pewnie także meczu derbowego rozegranego w sobotę 23 listopada 2002 r. o godz. 21:00. Na Camp Nou padł bezbramkowy remis, ale nie wynik, lecz to co się działo wówczas na trybunach przeszło do historii.

Czy kiedykolwiek przed tym spotkaniem wyobrażano sobie rzucenie świńskiego łba na murawę? W meczu tej rangi? Na europejskich stadionach znane były incydenty związane z rzucaniem różnych przedmiotów na boisko, lecz tego wieczoru na murawie znalazło się wszystko co było w rękach katalońskich kibiców. Co było powodem tego karygodnego zachowania?

Przeniemy się jeszcze dwa lata wstecz. W lipcu 2000 r. Florentino Perez wygrał wybory i został prezesem „Królewskich”. Floro przekonał do siebie socios obiecując sprowadzenie na Santiago Bernabeu największych gwiazd światowej piłki. Jedną z pierwszych miał być Luis Figo – ówczesny wirtuoz linii pomocy i jeden ze symboli „Dumy Katalonii”.

Dla wielu wydawało się to niemożliwe, aby Barca zgodziła się oddać jednego ze swoich najlepszych zawodników, ale sprytnie rozegrana (jeszcze podczas kampanii wyborczej) transferowa intryga Pereza sprawiła, że ostatecznie portugalski as został kupiony za 56 mln dolarów (30 mld peset lub po przeliczeniu ok. 60 mln euro), a jego prezentacja odbyła się pod koniec lipca 2000 r.

Nie tyle samo przejście Figo do klubu ze stolicy Hiszpanii, co kulisy tego transferu rozwścieczyły kibiców. Otóż Florentino zaproponował Luisowi 400 mln peset (ok. 750 tys. dolarów) za podpisanie umowy przedwstępnej obligującej go do przejścia do Realu Madryt, jeśli uda się mu wygrać wybory (co wtedy wydawało się być mało realne). Jeśli Portugalczyk nie wywiązałby się z tej umowy, musiałby zapłacić Perezowi 5 mld peset (ok.9,3 mln dolarów) odszkodowania. Z kolei jeśli Florentino nie udałoby się wygrać, Figo mógłby zatrzymać pieniądze i kontynuować swoją karierę na Camp Nou. Perez, aby przekonać, że nie rzuca słów na wiatr oświadczył socios, że jeśli Figo nie zostanie graczem „Królewskich”, to wówczas przez rok będą mieli darmowe wejściówki na Santiago Bernabeu. Koszty miała pokryć rekompensata wynikająca z zerwania umowy przez Figo.

Agent Portugalczyka, Jose Veiga i pośrednik Paulo Futre, uznali, że to dobra okazja na zarobienie łatwej kasy. Poza tym mogłoby to pomóc Figo w wynegocjowaniu nowego, korzystniejszego kontraktu z katalońskim klubem. Jednak gdy sprawa wyszła na jaw – rozpętało się piekło. Figo wszystkiemu zaprzeczył i w wywiadzie dla katalońskiego dziennika „Sport” oświadczył, że bez względu na to czy Perez zostanie sternikiem Realu, on zostaje w Barcy. „Duma Katalonii”, aby zatrzymać go miała tylko jedno wyjście – zafundować kibicom Realu darmowe bilety na Santiago Bernabeu, bowiem jeśli „Królewscy” wyłożyliby na stół równowartość kwoty odstępnego wynikającej z kontraktu Figo, Barca nie mogłaby nic innego zrobić. Ostatecznie „La Blaugrana”, mimo błagalnych próśb Luisa nie zablokowała transferu - dwa tygodnie po tym jak Perez zasaidła w fotelu prezesa Figo przywdział biały trykot…

Portugalczyka zgubiła jego chciwość. Choć Figo był fenomenalnym zawodnikiem zasłużył sobie na nienawiść katalońskich kibiców. Nienawiść, której nawet upływ czasu nie potrafił załagodzić. W pamięci kibiców z Camp Nou będzie już zawsze zdrajcą, judaszem i sprzedawczykiem...


Punktem kulminacyjnym było wspomniane wcześniej spotkanie. Przez cały mecz Luis był wygwizdywany, a kiedy tylko podchodził do narożnika boiska w celu wykonania rzutu rożnego w jego kierunku leciały przeróżne przedmioty. Od monet, poprzez piłeczki golfowe, aż po telefony komórkowe (pamiętajmy, że w 2000 r. były dobrem znacznie bardziej luksusowym niż teraz), butelkę whiskey (chyba J&B, cóż za marnotrawstwo) i... świński łeb.

To spotkanie było drugim pojedynkiem (rok wcześniej nie pojechał do Barcelony z powodu kontuzji) Portugalczyka po zmianie barw. Co prawda dwa lata wcześniej, w październiku 2000 r. Luisa na Camp Nou powitały gwizdy, wyzwiska i grad śmieci lecących z trybun, jednak wtedy Figo nie odważył się wykonywać rzutów rożnych, więc fani Barcy nie byli aż tak bardzo rozochoceni, by dogryźć zdrajcy ich ukochanego klubu. Tym razem było inaczej.

Kwadrans przed końcem spotkania rozgrywanego w ulewie Portugalczyk przygotowywał się do wrzucenia piłki w pole karne z rzutu różnego. Parę minut zajęło mu odgarniecie nadlatujących z trybun śmieci. Gdy wreszcie ją wykonał, piłka niemalże znalazła się w siatce, gdyby nie skuteczna interwencja Roberta Bonano, który sparował poza linię końcową boiska, a Figo poczłapał w kierunku przeciwległego narożnika boiska. Znów pieczołowicie zajął się uprzątaniem murawy. W pewnym momencie podniósł butelkę coli, uśmiechał szyderczo i podniósł kciuk wyciągnięty do góry, co najwidoczniej jeszcze bardziej rozsierdziło publiczność na Camp Nou. W każdym razie prowadzący to spotkanie Luis Medina Cantalejo zdecydował się przerwać na ok. 15 minut spotkanie, by ostudzić atmosferę na Camp Nou (kibiców starał się uspokoić m. in. Puyol) i w tym czasie media zwróciły uwagę na leżący nieopodal narożnika boiska świński łeb.

Później zawodnicy Realu wracali ze uśmiechem do tego wydarzenia, jednak zapewne tamtego wieczoru nie było im wcale do śmiechu...

W każdym razie mecz zakończył się bezbramkowym remisem, chociaż Kluivertowi na początku drugiej połowy udało się umieścić piłkę w siatce, lecz arbiter nie uznał tego trafienia (co wedle katalońskiej prasy było ewidentnym błędem). Grający zachowawczo Real bez chorego Ronaldo i kontuzjowanego Zizou nie potrafił pokazać nic wielkiego. Barca dominowała w tym spotkaniu, ale na szczęście dla podopiecznych Vicente del Bosque nie potrafiła tej przewagi udokumentować golem, w dużej mierze dzięki dobrej grze Casillasa, który w opinii katalońskiej prasy zaprezentował się najlepiej z madryckiej drużyny.

Po meczu władze Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej wszczęły postępowanie ws. zdarzeń, które miały miejsce na Camp Nou. „Dumie Katalonii” groziło zamkniecie stadionu na dwa mecze, ale po wniesieniu odwołania, uargumentowanego tym, że zachowanie kibiców było spowodowane prowokacyjnymi gestami Figo (z kolei katalońska prasa posunęła się o krok dalej i zasugerowała, że świński łeb został przemycony na Camp Nou przez osoby z otoczenia madryckiego klubu), ostatecznie zakończyło się na dość symbolicznej karze pieniężnej.

FC Barcelona-Real Madryt 0:0

Barcelona: Bonano – Puyol, Reiziger, Frank de Boer, Cocu, Xavi, Gabri, Mendieta, Riquelme (Saviola 89’), Motta (Overmars 81’), Kluivert.

Real: Casillas – Salgado, Helguera, Pavon, Roberto Carlos, Makelele (McManaman 64’), Cambiasso, Figo, Raul, Solari (Raul Bravo 59’), Guti (Minambres 82’)

Kartki: Gabri, Motta, Frank de Boer - Figo, Guti, Solari, Helguera

Sędzia: Luis Medina Cantalejo

Widzów: 98 152 (z czego tylko ok. 400 było kibicami Realu)


Statystyki:
Faule 20-17
Rożne 6-5
Spalone 5-1
Strzały na bramkę 7-4



27051 Rating: 3.6/6 (36 votes cast)


Źródło: as.com/mundodeportivo.com/.theguardian.com/telegraph.co.uk | Autor: Marcus »
5394 wyświetleń | 1 komentarzy | Komentuj

Powrót na stronę główną

Dodaj komentarz

Podpis:
Zabezpieczenie antyspamowe. Aby kontynuować, wprowadź poprawną odpowiedź: Ile wynosi suma liczb 5 i 1?

Komentarze

Oglądasz: 1-60 z 1

09:21 [21.03.2014]
To był 1 klasyk, którego oglądałem od początku do końca :)
Chociaż wtedy jeszcze nie rozumiałem rangi tego spotkania i mecz wydawał mi się diabelsko nudny...

< Poprzednie 1 Następne >

Newsletter
Jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach w realmadryt.com.pl zapisz się do naszego newslettera.

Zapisz Wypisz
Co w prasie piszczy
Okładki madryckiej prasy!
MARCA/AS
Statystyki
Ilość użytkowników: 38756
Zalogowani online: 0
Gości online: 29
Istniejemy już: 6215 dni
Real Madryt Klub Dla kibica Primera Division Copa Del Rey Champions League Real Madryt B Serwis
Kadra
Stroje
Sztab szkoleniowy
Trenerzy
Herby
Historia klubu
Hymn
Kibice
Ciudad del Madrid
Prezydenci
Rekordy
Santiago Bernabéu
Struktura klubu
Transfery
Trofea
Piłkarz meczu
Piłkarz miesiąca
Typerka
Forum
Relacja live
Galeria Zdjęć
Archiwum
Autografy
Ciekawostki
Download
Felietony
Legendy Realu
Limeryki
Pamiętne mecze
Terminarz
Wyniki
Tabela
Trofeo Pichichi
Trofeo Zamora
Terminarz
Wyniki
Historia
Wyniki
Tabela
Strzelcy
Terminarz
Terminarz
Wyniki
Tabela
Kadra
Trener
Redakcja
Regulamin
Reklama
Współpraca
Wyróżnienia
Kanał RSS
© 2000-2017 by LosBlancos.pl. All rights reserved.