Notice: Undefined offset: 8192 in /home/losblanc/www/system/_header.inc.php on line 24
LosBlancos.pl - Real Madryt online » Ananasy-z-naszej-kadry-Miguel-Palanca-VIDEO
FB
 
Login: Hasło:
Załóż nowe konto
Odzyskiwanie hasła
Marcus | niedziela [07.05.2017, 14:27]
A A A

Ananasy z naszej kadry: Miguel Palanca [VIDEO]

Jednego dnia śnisz o świetlanej przyszłości u boku Raula i spółki, bo właśnie rozegrałeś mecz życia na Camp Nou, a następnego budzisz się na dworcu w Kielcach.

Nie bez powodu szkółka „Królewskich” nosi miano „La Fabrica”. Co roku mury madryckiej akademii piłkarskiej opuszcza kilkunastu zawodników, którzy nie mogąc liczyć na grę w pierwszym zespole szuka miejsca do rozwoju, z różnym powodzeniem, w zespołach zarówno hiszpańskich, jak i zagranicznych. Jednak tym, co wyróżnia z tego grona naszego bohatera jest to, że zaliczył spektakularny debiut w spotkaniu, które większość z jego kolegów mogło tylko oglądać w telewizji. Ale po kolei…


Koszmar
Sezon 2008/09 był najbardziej kompromitującym w ostatniej dekadzie, choć początkowo nic nie wieszczyło katastrofy. Real sięgnął po Superpuchar Hiszpanii, a w międzyczasie Barca, którą objął żółtodziób Guardiola (wielu pukało się w głowę kto wpadł na pomysł zatrudniania gościa, który wcześniej trenował tylko rezerwy, a później te same osoby zbierały szczękę z podłogi jak okazało się, że… sami wiecie…) musiała walczyć w eliminacjach o miejsce w LM. Co prawda przeszła je bez problemu, ale i tak krakowskiej Wiśle udało się u siebie utrzeć nosa „Katalończykom”, a potem jeszcze „La Blaugrana” zaliczyła ligowy falstart z beniaminkiem, Numancią. Jednak fortuna jak każda kobieta zmienną jest – „Królewskich” zaczęła trawić plaga kontuzji (jeszcze jesienią urazy zakończyły sezon Van Nisterlooya i Momo Diarry, a problemy z sercem zakończyły karierę świeżo upieczonego mistrza Europy – De la Reda), trzecioligowy Real Irun wypchnął „Królewskich” z CdR, a w lidze drużyna traciła punkty i rosła przewaga liderującej Barcelony. Przed samym „Klasykiem” ówczesny trener Realu, Bernd Schuster palnął, że jego drużyna nie ma szans z Barcą, co przelało czarę goryczy i Niemiec wyleciał na zbity pysk (w końcu!), a do gaszenia pożaru zatrudniono Jaunde Ramosa.

Objawienie
I w tym momencie pojawił się nasz bohater: grudniowe „El Clasico” na Camp Nou. Jeszcze w pierwszej połowie z powodu kontuzji zszedł Sneijder. Ramos zamiast posłać do gry uchodzącego za gwiazdę Van der Vaarta, wystawiał praktycznie anonimowego, niespełna 21-letniego gracza Castilli. Jeszcze większym szokiem było to, że piłkarz trzecioligowych rezerw bez kompleksów, jak równy z równym walczył z ekipą Puyola. Chłopak z nikąd miał nawet szanse przechylić szalę zwycięstwa na stronę „Los Blancos”. Może gdyby się mu to udało, to nadal brylowałby na Santiago Bernabeu. Ostatecznie „Duma Katalonii” wygrała (2:0), lecz znakomity występ Palanki został doceniony i zaowocował kolejnymi czterema powołaniami. Miguel jeszcze dwa razy zaprezentował swoje umiejętności – w meczach z Valencią (1:0) i Realem Majorka (3:1). Dziwne, że klub zdecydował się później ściągnąć z wypożyczenia Parejo, czy bohatera poprzedniego tekstu, Fauberta, skoro na miejscu był świetnie dysponowany Palanca.




Ciąg dalszy katastrofy
Mimo porażki w stolicy Katalonii Real nabrał rozpędu, zaczął bić rekordy zwycięstw i zmniejszać stratę do lidera. Ale fatum trwało: po aferze z transferami Lassa i Huntelaara w kontekście ich gry w LM, na jaw wyszła grubsza sprawa – oszustwa Ramona Calderona podczas głosowania w trakcie Walnego Zgromadzenia socios, co przesądziło o jego odejściu. Potem Real dostał manto Liverpoolu w LM (do czego w sumie zdążył przyzwyczaić kibiców), a w kluczowym pojedynku, który mógł zmienić losy mistrzostwa „Królewscy” przed własną publicznością został rozgromiony przez Barcę (2:6). Jakby było tego mało drużyna przegrała wszystkie pozostałe mecze do końca sezonu. A potem nastała druga era Pereza, który kompletnie przebudował drużynę. Do klubu zostali pozyskani tacy zawodnicy jak Kaka, Ronaldo, Benzema, czy Xabi, więc dla Palanki nie było już miejsca.

Żywot tułacza
21-letni pomocnik został wypożyczony do drugoligowego Castellonu. Chłopak grał regularnie, lecz trafił akurat na okres, gdy drużyna prezentowała się fatalnie i z hukiem spadła do III ligi. Po powrocie z wypożyczenia został sprzedany do Elche z opcją pierwokupu. W pierwszy sezonie szło mu dość dobrze (zespół walczył w barażach o La Liga), w drugim przyzwoicie, a w trzecim jego klub wywalczył w końcu awans do La Liga, ale on stracił miejsce w składzie, więc przeniósł się do Numancii. W klubie z Sorii pełnił głównie rolę rezerwowego, więc gdy po półtorej roku pojawiła się oferta z Australii, postanowił ją przyjąć. Zawodnik był zadowolony ze swoich występów na Antypodach (mimo tego, że również pełnił rolę zmiennika) i pieniędzy, które zarobił, ale ze względu na różnicę czasową, która utrudniała mu kontakty z bliskimi, więc zdecydował się na powrót do ojczyny. Wybór padł na Gimnastic Tarrgona, klub, w którym niegdyś występował jego ojciec. Drużyna powalczyła (bezskutecznie) o awans do La Liga i wykorzystywała Palanki jako jokera. Po zakończeniu sezonu piłkarz został na lodzie, bo klub nie zaoferował mu nowego kontraktu.

Ekhm... tu Kielce
Szukając poważnych wzmocnień kielecki klub, który uruchomił swoje hiszpańskie kontakty. Co prawda zawodnik miał oferty z Cypru, Grecji i Izraela, ale propozycja Korony okazała się najlepsza i do transferu ostatecznie przekonała do determinacja trenera Kielczan i opinia rodaka, Airama Cabrery, który zaliczył kapitalny sezon w Koronie. Poza tym Kielce są potęgą. Wobec powyższego Palanca nie miał innego wyboru i podpisał 2-letni kontrakt.

Gwiazda w Koronie
Hiszpan trafił nad Wisłę jako potencjalna gwiazda (debiut w Realu w „Klasyku” rozpala wyobraźnię), lecz nie brakowało sceptycznych głosów mających w pamięci sprowadzonego 2 lata wcześniej byłego reprezentanta Francji i m. in. gracza Juventusu, krnąbrnego 34-letniego Oliviera Kapo. Jednak Hiszpan już swoim drugim występie w barwach Korony rozwiał wątpliwości strzelając przepięknego gola Lechowi Poznań (4:1). W sumie Palanca ma pewne miejsce w składzie, do tej pory zagrał w 29 meczach Ekstraklasy zaliczył 6 goli i 3 asysty, co należy uznać za przyzwoite osiągnięcie.




Epilog
Hiszpan w grudniu skończy 30 lat i najlepsze lata ma już za sobą (przynajmniej nie zapowiada się, aby miał grac lepiej niż teraz). Jego historia pokazuje, że występy w barwach Realu, nawet jeśli zalicza się do nich wspaniały debiut w starciu z odwiecznym rywalem „Królewskich”, nie są gwarantem sukcesów w dalszej karierze, bo „życie jest jak dziwka nanana”. Po opuszczeniu Madrytu Palanca już nigdy nie zagrał w Primera Division. Praktycznie całą karierę spędził w lepszych lub gorszych klubach drugiej ligi hiszpańskiej. Jednak wielu piłkarzy „Królewskich” pojedynek z Barceloną mogło oglądać tylko na ławce, trybunach, czy w TV. Taki Nacho na „El Clasico” czekał kilka lat. A Palanca już w debiucie postraszył Valdesa. Tego już nikt mu nie zabierze.

Podsumowanie występów
2006-08

Espanyol Barcelona: 1 mecz
Espanyol Barcelona B (III liga): 49 meczów i 13 goli

2008-09
Real Madryt: 3 mecze
Castilla (III liga): 31 meczów i 5 goli

2009-10
CD Castellon (II liga): 36 meczów i 3 gole

2010-13
Elche CF (II liga): 77 meczów i 7 goli

2013-14
CD Numancia (II liga): 51 meczów i 5 goli

2014-15 (runda wiosenna)
Adelaide United (australijska ekstraklasa): 14 meczów i 1 gol

2015-16
Gimnastic Tarrgona (II liga): 20 meczów i 3 gole

2016-obecnie
Korona Kielce (Ekstraklasa): 30 meczów i 6 goli


30236 Rating: 5.3/6 (27 votes cast)


Źródło: LosBlancos.pl | Autor: Marcus »
634 wyświetleń | 6 komentarzy | Komentuj

Powrót na stronę główną

Dodaj komentarz

Podpis:
Zabezpieczenie antyspamowe. Aby kontynuować, wprowadź poprawną odpowiedź: Ile wynosi suma liczb 8 i 6?

Komentarze

Oglądasz: 1-60 z 6

16:10 [16.05.2017]
Tak, tylko, że bez większych perspektyw rozwoju, co zresztą potwierdził fakt, że 2-3 sezony później trafił do znacznie słabszego klubu. Palanca miał przed sobą przyszłość, ale raz, że nie trafił z klubem, dwa kontuzje też utrudniały mu życie.
06:04 [16.05.2017]
gość
Na pewno był lepszym zawodnikiem od Palanki. Porównując grę i przeciw Barcelonie i w ekstraklasie. Wisła radziła sobie z klubami z drugiej półki: Saragossa, Leverkusen czy Parma. Jej słabością i siłą był prezes. Przeinwestował w klub a potem oddał go w niegodne ręce za bezcen. To cud że klub został uratowany. Nasza ekstraklasa miała momenty gdy zbliżała się do czołówki. Były one bardzo rzadkie. Dawne LM z Legią i Widzewem, wyeliminowanie Juventusu i City przez Lecha Poznań. Ale finansowo i szkoleniowo jest daleko. Skoro już w 1 rundzie pucharu na początku lipca ogrywają nas zespoły z Macedonii czy Kazachstanu. A Legia owszem grała w LM. Ale jakich miała rywali i jak z nimi grała w eliminacjach. Kiedyś polskie kluby trafiały na 2-3 zespół hiszpański czy angielski w ostatniej fazie eliminacji. Z Realem remis był efektem przemęczenia zespołu. Ma co wspominać jak i Wisła Barcelonę czy też Real ale dystans jest kolosalny.
16:56 [15.05.2017]
Przykład Patera jest dość nietrafiony, bowiem z FCB zagrał mecz życia mając kilka lat więcej niż Palanca, będąc już w pełni ukształtowanym piłkarzem. Ponadto ilość jego występów w barwach Wisły w tym czasie wskazywałaby, ze był on podstawowym graczem, a nie zapchajdziurą grającym z przypadku. Poza tym przecenisz chyba system szkoleniowy mimo wszystko mało konkurencyjnego klubu z europy wschodniej. Z gwiazd krakowskiej Wisły z tego okresu za granicą tylko chyba Żurawski zdołał się wybić ponad ławkę rezerwowych. Frankowski - niewypał w drugiej lidze hiszpańskiej i angielskiej (kontuzje), Kosowski nie potrafił się przebić do składu w przeciętnym Kaiserslautern, Southampton i Chievo, Szymkowiak dał sobie spokój z piłka po nieudanym epizodzie w Turcji, Głowacki jest dalej ostoją defensywy Wisły, osiągnięć późniejszych Moskalewicza, a czy Sundaya nie ma w ogóle sensu wspominać
08:33 [15.05.2017]
gość
Grzegorz Pater strzelił 2 gole Barcelonie i nie kupił go Manchester United. Czasem słabi gracze na jeden mecz potrafią czynić cuda. Dlaczego wystawiono go w meczu z Barceloną? Pewnie były kontuzje?
21:20 [07.05.2017]
Przynajmniej poradził sobie lepiej niż Arruabarrena ;)
16:35 [07.05.2017]
Od Realu do Korony!

to się nazywa kariera

< Poprzednie 1 Następne >

Newsletter
Jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach w realmadryt.com.pl zapisz się do naszego newslettera.

Zapisz Wypisz
Co w prasie piszczy
Okładki madryckiej prasy!
MARCA/AS
Statystyki
Ilość użytkowników: 50520
Zalogowani online: 0
Gości online: 6
Istniejemy już: 6152 dni
Real Madryt Klub Dla kibica Primera Division Copa Del Rey Champions League Real Madryt B Serwis
Kadra
Stroje
Sztab szkoleniowy
Trenerzy
Herby
Historia klubu
Hymn
Kibice
Ciudad del Madrid
Prezydenci
Rekordy
Santiago Bernabéu
Struktura klubu
Transfery
Trofea
Piłkarz meczu
Piłkarz miesiąca
Typerka
Forum
Relacja live
Galeria Zdjęć
Archiwum
Autografy
Ciekawostki
Download
Felietony
Legendy Realu
Limeryki
Pamiętne mecze
Terminarz
Wyniki
Tabela
Trofeo Pichichi
Trofeo Zamora
Terminarz
Wyniki
Historia
Wyniki
Tabela
Strzelcy
Terminarz
Terminarz
Wyniki
Tabela
Kadra
Trener
Redakcja
Regulamin
Reklama
Współpraca
Wyróżnienia
Kanał RSS
© 2000-2017 by LosBlancos.pl. All rights reserved.